Moja internetowa książka kucharska, dzięki niej zawsze i wszędzie mam dostęp do swoich ulubionych i sprawdzonych przepisów... nigdy nie zaleję ich kawą ani nie zniszczę.
Blog Kulinarny - rozwiązanie idealne!

01 lipca 2013

Razowe naleśniki z musem jabłkowym, smażonymi truskawkami i poziomkami! - Blogerzy kochają ojel rzepakowy!



Gdy zobaczyłam zdjęcie konkursu od razu pomyślałam, że to nie dla mnie pewnie zasady nie do spełnienia przeze mnie albo wybór przepisu jest przez głosowanie internautów, które nie ukrywajmy są najmniej sprawiedliwym kryterium ponieważ wygrywa ten kto ma więcej znajomych i znajomych znajomych którzy są gotowi oddać głos na jego przepis nie zerkając nawet na inne...

Jakieś było moje zdziwienie gdy zobaczyłam, że nagród jest nie jedna a AŻ pięć! I zwycięzców wybiera jury! Postanowiłam więc, że warto spróbować w końcu kto nie próbuje ten nie wygrywa :)
Zasady proste, trzeba wykorzystać olej rzepakowy i polskie produkty do stworzenia pysznego dania.

Nic prostszego Olej Rzepakowy poznałam i pokochałam już kilka lat temu gdy zaczynałam moją przygodę z chudnięciem zbędnych kilogramów i przejściem na trym zdrowego odżywiania, nie jest on więc dla mnie żadną tajemnicą i gości w mojej kuchni nieustannie :)
Pozostało więc wymyślić przepis... stwierdziłam, że chyba najlepsze będzie coś zwykłego w niezwykłej odsłonie i tak wpadłam na pomysł naleśników razowych, które z racji wykonania z mąki razowej są dużo zdrowsze, a zarazem składają się jedynie z naszych krajowych produktów, mleko od naszej krowy z za miedzy, jaja od kurek z kurnika mamy, a jaki dodatek? Wybór był jeszcze prostszy TRUSKAWKI! przecież teraz sezon trzeba je wykorzystać, w połączeniu z jabłkami i pysznymi leśnymi poziomkami zbieranymi całą rodziną z naszymi dwiema malutkimi córeczkami okazał się idealny...
Jedynym obcokrajowcem okazuje się cytryna... jednak jeśli w końcu nasze drzewka cytrynowe posadzone w donicach dadzą owoc również i je można będzie nazwać polkami :)

Czy przepis jest godny jednego z robotów kuchennych? Nie mnie to osądzać, choć jak dla mnie jest on rewelacyjny i od dziś każdego lata będzie gościł na naszych stołach. Jedno jednak wiem ja wygrałam, pierwszy raz w 100% zrobiłam własną potrawę od początku do końca bez inspiracji innymi przepisami i jestem z siebie dumna :D

A teraz do rzeczy :)
Składniki:
250g mąki pszennej razowej
750 ml mleka
2 jaja
1 łyżka cukru trzcinowego
szczypta soli
olej rzepakowy do smażenia

3 jabłka
850 g truskawek
skórka otarta z 1/4 cytryny
1 łyżeczka soku z cytryny
2 garści poziomek + poziomki do dekoracji
1-2 łyżki miodu
1 łyżeczka oleju rzepakowego

Zaczynamy od umycia truskawek, pozbawiamy je szypułek i kroimy w grube plastry, wrzucamy do garnka w którym jest już łyżeczka oleju rzepakowego, dodajemy poziomki i otartą skórkę z cytryny i podgrzewamy na małym ogniu, truskawki puszczą sok który należy zredukować. Od czasu do czasu mieszamy aby nasze truskawki się nie przypaliły.


Jabłka myjemy i obieramy ze skóry, pozbawiamy gniazd nasiennych i kroimy w kostkę, do garnuszka wlewamy odrobinę wody i wrzucamy jabłka, dolewamy łyżeczkę soku cytrynowego dzięki któremu jabłka nie ściemnieją. Jabłka gotujemy aż staną się miękkie a większość wody odparuje.


Gdy odparujemy wystarczająco truskawki i poziomki a jabłka są miękkie łączymy je i odstawiamy na chwilkę aby lekko przestygły, następnie dosładzamy nasz mus miodem do smaku.

Do dużej miski przesiewamy mąkę pszenną razową, dodajemy łyżkę cukru trzcinowego, szczyptę soli, dwa jaja i połowę mleka, dokładnie miksujemy lub mieszamy ciasto tak aby nie było grudek następnie dolewamy pozostałe mleko tak aby rozrzedzić ciasto.

Patelnię przecieramy ręcznikiem papierowym nasączonym olejem rzepakowym lub nalewamy kilka kropli oleju które równomiernie rozprowadzamy po patelni, podgrzewamy i wylewamy pierwszą porcję ciasta smażymy z obu stron na rumiano. Z pozostałego ciasta smażymy kolejne naleśniki.


Na każdym naleśniku nakładamy porcję musu jabłkowo-truskawkowo-poziomkowego, możemy dodatkowo posypać jeszcze całymi poziomkami, zwijamy w rulony i podajemy jeszcze ciepłe ozdobione poziomkami, jagodami i odrobiną musu!

 
 


SMACZNEGO!!!

01 kwietnia 2013

Tarta z orzechami w karmelu

W tym roku jako że pogoda za oknem nie dopisuje (właśnie u nas pada śnieg mimo, że napadało już z 40 cm...) na Wielkanoc postanowiłam przygotować ciasto które pomoże nam przetrwać w dobrych humorach te zimowe święta!

Składniki:
Na kruchy spód:
250g mąki pszennej
100g masła
100g cukru
2 jajka
szczypta soli

Na nadzienie:
400g orzechów (ja dałam 200g włoskich i 200g laskowych)
250 ml wody
400g cukru
100g śmietany 18%
200g masła
łyżeczka soku z cytryny
 
Wszystkie składniki na ciasto łączymy ze sobą szybko i wyrabiamy ciasto. Wkładamy je do lodówki na około godzinę. Po tym czasie wałkujemy ciasto na grubość około 0,3mm i delikatnie przekładamy na formę od tarty uprzednio wysmarowaną masłem i wysypaną bułką tartą.
 

W czasie schładzania ciasta przygotowujemy karmel.
Na patelni podgrzewamy 250 ml wody z 400g cukru i łyżeczką soku z cytryny. Gotujemy na małym ogniu ciągle mieszając aż syrop zgęstnieje i zrobi się bursztynowy (nie powinien być za gęsty). Następnie zdejmujemy z ognia i wrzucamy orzechy (włoskie im większe tym lepiej, laskowe lepiej przekroić na połówki), dodajemy śmietanę i masło. Mieszamy żeby wszystko się dobrze połączyło.

Na surowe ciasto wylewamy gorącą masę orzechową. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180oC i pieczemy przez 40 minut. Po przestudzeniu przechowywać w lodówce.

Smacznego!

01 marca 2013

Faszerowana pierś z kurczaka

Przepis niesamowicie prosty i jeszcze smaczniejszy :)
Pierś można nafaszerować wszystkim co tylko mamy pod ręką...
Pierwszy raz faszerowałam ją szynką i serem żółtym... kolejnym razem pieczarkami, jeszcze innym boczkiem, cebulką i serem żółtym :)
Za każdym razem pierś była soczysta i wyśmienita!

Składniki:
2 podwójne piersi z kurczaka
boczek ok. 400g
2 cebulki dymki
ser żółty
sól i pieprz
musztarda


Piersi z kurczaka nacinamy w środku tworząc kieszonkę. Staramy się nie przeciąć piersi na wylot :)
Środek piersi smarujemy musztardą.
Boczek kroimy w cienkie plastry (im cieńsze tym lepiej) układamy je na ruszcie i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200oC na min. 15 minut.
Podpieczony boczek kroimy w kosteczkę, dodajemy do niego posiekaną cebulkę i ser żółty pokrojony w kostkę, oraz kawałki piersi z kurczaka które zawsze zwisają z piersi.
Tym farszem nadziewamy piersi z kurczaka, które następnie po wierzchu posypujemy solą i pieprzem. Zawijamy ciasno w folię spożywczą skręcając końce jak cukierki i wstawiamy na min. godzinę do lodówki.
Po tym czasie odwijamy z folii i owijamy folią aluminiową.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200oC około 45-60 minut.


Smacznego!

24 lutego 2013

Karuzela dla Oli i wieszczaki dla Mai

 
Ostatnio miałam natchnienie, które postanowiłam przekłuć w rzeczywistość...
Zrobiłam więc dla mojej starszej córci piękne wieszaczki z filcowymi zwierzaczkami (oryginalnie były z pianki ale były nietrwałe... miś stracił pół głowy, kotek uszy i ogon a ptaszek dzióbek i kuperek...).
Po zrobieniu wieszaczków stwierdziłam, że mogę zrobić również karuzelkę dla młodszej córeczki... wykroje miałam więc zabrałam się do pracy i jest piękna karuzela z dzwoniącymi zwierzaczkami bo każdy ma wszyty malutki dzwoneczek. Niestety nie ma możliwości kupienia małych grzechotek do wszywania do zabawek albo tych piszczałek =( ale myślę, że dzwoneczki są miłą odmianą dla ucha.



  
 
A najlepszym dowodem, że karuzela jest trafiona jest uśmiech i skupione spojrzenie mojej córeczki.

14 lutego 2013

Kartka walentynkowa :)

Dziś z córcią robimy kartki walentynkowe...
Myślę, że takie robione przez nas są dużo więcej warte niż te kupione w sklepie, bo przecież w trakcie klejenia, wycinania, rysowania czy kolorowania wkładamy serce w to co robimy, a Walentynki to chyba najlepsza okazja do zrobienia czegoś w co włożymy całe nasze serduszko :)
Wiele inspiracji możemy znaleźć w internecie, wystarczy tylko poszukać i wziąć się do roboty :)


12 lutego 2013

Walentynki

Już niedługo Walentynki... dla niektórych czas wyjątkowy obdarowywania swojej miłości drobnym podarunkiem, dzień romantycznych kolacji, bukietów róż, oświadczyn...
Dla innych kiczowate serduszka, buńczuczne świętowanie miłości, a przecież powinno się ją okazywać drugiej osobie każdego dnia a nie tylko 14 lutego...
Oczywiście ja uważam, że takie rzeczy jak miłość należy okazywać sobie każdego dnia ale nie przeszkadza w tym przecież Dzień Świętego Walentego, w ten dzień po prostu dajemy z siebie wszystko...
Dla mnie jest to oprócz dnia zakochanych druga rocznica zaręczyn :)

Tak więc skoro obchodzicie walentynki, pewnie będziecie chcieli lub chciały podarować swojej drugiej połówce jakiś drobny podarunek. A jak go zapakować? Oto przykład jak ja zapakowałam prezent dla mojego T. w środku znajduje się m.in. kubek termiczny na którym w 8 językach napisałam odręcznie Kocham Cię, Te amo, I Love You, Ich liebe dich, Je t'aime itp...
Kartonik zawijamy w czerwony papier (lub np. kremowy dla kontrastu), z czerwonego papieru wycinamy kwadraty składamy je na pół i wycinamy pół-serca które po rozłożeniu stają się serduszkami :) Przyklejamy jedną połowę serduszka do opakowania, na serduszkach możemy napisać co chcemy, ja zdecydowałam się na I LOVE YOU :)

Prostota czasem jest najpiękniejsza :)


26 stycznia 2013

Przepis na muffinki idealne :)

A przynajmniej dla mnie są one idealne :) Mięciutkie, wilgotne i smaczne nie tylko zaraz po upieczeniu ale i dnia następnego, czego muffinom z wielu innych przepisów niestety brakuje.

Składniki na około 17-20 muffinek:
120g mąki
150g cukru
5 jaj
150g oleju lub 250g masła
2 łyżki kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Wszystko miksujemy na gładką masę i uzupełniamy foremki na muffinki.
Piekarnik nagrzewamy do 180oC i pieczemy muffinki przez 25 minut.
Do środka oczywiście można wsadzić np. malinki, wiśnie, czekoladę, budyń lub na co tylko mamy ochotę :)
 Przepis łatwy, szybki i pyszny. Polecam :)

25 grudnia 2012

Bożonarodzeniowy barszcz czerwony

A jednak oglądanie programów typu "Kuchenne rewolucje", "Ugotowani" itp. czasem się opłaca :)
Właśnie dzięki temu pierwszemu programowi poznałam bowiem przepis na idealny barszcz czerwony, co prawda Pani Gessler nie podała dokładnych proporcji, więc musiałam zdać się na swoją intuicję, jednak barszcz wyszedł naprawdę przepyszny i już tylko i wyłącznie z tego przepisu będzie u mnie w domu gotowany barszcz czy to na Wigilię czy też w każdy inny dzień roku kalendarzowego.

Składniki dla około 3 osób:
4 średnie buraki
1 niewielka cebula
około 10 cm pora
skórka z jednego średniego jabłka
łyżeczka octu
sól i pieprz do smaku

Buraki obieramy i kroimy w ósemki, dorzucamy obraną cebulę i pora, zalewamy wodą tak aby przykryła warzywa nie powinno być jej zbyt wiele najwyżej 1 cm powyżej warzyw, ponieważ barszcz będzie miał rozcieńczony kolor. Gotujemy, gdy buraki są już miękkie, wyjmujemy cebulę, dodajemy łyżeczkę octu, sól i pieprz do smaku. Zdejmujemy z ognia dorzucamy skórkę z jabłka, przykrywamy i odstawiamy do ostygnięcia. Podajemy np. z uszkami oczywiście po podgrzaniu :)




Smacznego :D

24 grudnia 2012

Wesołych Świąt


W tym roku życzę Wszystkim czytelnikom przede wszystkim radości serca którą będziecie dzielić się z innymi ludźmi, abyście na swojej drodze spotykali tylko mądrych i życzliwych ludzi, abyście poszerzali swoje horyzonty i spełniali najskrytsze marzenia nie tylko swoje ale i również tych najbliższych Waszym sercom osób.

Bo przecież sami w sobie jesteśmy nikim abyśmy stali się kimś wartościowym potrzebujemy innych dlatego dbajmy o nich tak samo jak byśmy chcieli aby dbano o nas.

22 grudnia 2012

Pakowanie prezentów cz. 2

Dziś doszły dwa kolejne spakowane prezenty :)
Tym razem do ozdoby użyłam gwiazdek składających się z seduszek złożonych na pół.
Aby wykonać takie gwiazdki trzeba wykonać min. 7 serduszek. Serduszka można zrobić na dwa sposoby:
1. Bierzemy foremkę do ciasteczek w kształcie serduszka i rysujemy na kartce serduszka poczym je wycinamy i składamy na pół.
2. Wycinamy kwadraty w miarę równe najlepiej takie same, składamy je na pół i wycinamy półserca.

Pierwszy prezent pakowany tradycyjnie ale zamiast kokardy zawiązujemy supełek na wstążeczce i na środku naklejamy gwiazdeczkę. Imię obdarowywanego można wkleić do środka gwiazdeczki lub w środku napisać będzie to dodatkowa niespodzianka :)


 
Kolejny prezent ma wstążkę zawiązaną w taki sposób aby imitowała choinkę a kokarda jest czubkiem.
Prezent został owinięty w tekturkę falistą.



Czasem sama jestem zdziwiona jak takie proste rzeczy mogą być tak piękne :)
Pozdrawiam :)

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails