Moja internetowa książka kucharska, dzięki niej zawsze i wszędzie mam dostęp do swoich ulubionych i sprawdzonych przepisów... nigdy nie zaleję ich kawą ani nie zniszczę.
Blog Kulinarny - rozwiązanie idealne!

15 grudnia 2008

Lody bananowe


W zeszłym tygodniu zrobiłam lody bananowe, jednak z powodu pisania pracy inżynierskiej (już ukończona) i zaliczania ćwiczeń nie miałam czasu zapisać przepisu.

Składniki:
6 dojrzałych bananów
125 ml miodu
1 łyżeczka cukru waniliowego
80 ml śmietany 30%
szczypta soli

Banany kroimy w plasterki i wkładamy w torebkę i do zamrażalnika na minimum 5 godzin lub na całą noc. Zamrożone banany miksujemy z miodem, cukrem waniliowym, śmietaną i solą, aż uzyskamy gęstą i aksamitną masę. Przelewamy do pojemniczka i mrozimy przez 1-2 godziny. Następnie nakładamy do pucharków i gotowe :)

Smacznego :)

11 grudnia 2008

Bananowe babeczki z czekoladą i orzechami


No więc przyszedł czas na Bananowy Tydzień i w mojej kuchni. Na pierwszy ogień poszły lody bananowe ale jeszcze się mrożą w zamrażalniku :) przepis będzie później :)
Zaczniemy więc od babeczek. Przepis pochodzi z książki którą otrzymałam od Chiquity (tak tych bananów) :)
Przepis ok, ale ja bym kilka rzeczy (składników) powodem jest to, że moje babeczki są dość ścisłe a wolę bardziej puszyste i mięciutkie w środku. Choć powiem, że w smaku są naprawdę dobre :)
Podam może wersję oryginalną i dopiszę co bym zmieniła :)

Składniki na 8 babeczek:
1 dojrzały i rozgnieciony banan
80g czekolady
1 łyżeczka esencji waniliowej
9 łyżek mąki pszennej
9 łyżek mąki kokosowej lub mąki pszennej z dodatkiem wiórków kokosowych
1 szczypta mielonego cynamonu
1 łyżeczka drożdży instant (radzę dodać 1 łyżeczkę proszku do pieczenia)
6 łyżek cukru trzcinowego
1 filiżanka wrzątku
120g prażonych orzechów laskowych
cukier puder do posypania
60g masła
9 łyżek cukru rafinowanego
2 jajka
szczypta soli

W naczyniu roztapiamy masło i chłodzimy. Ubijamy masło z cukrem rafinowanym, jajkami. Następnie dodajemy rozgniecionego banana i wanilię. Rozpuszczamy czekoladę, dodajemy do niej posiekane orzechu laskowe i łączymy z uzyskaną wcześniej masą. Dodajemy przesianą mąkę pszenną i 3/4 mąki kokosowej, cynamon, proszek do pieczenia i sól. Ubijając łączymy obie mieszanki. Ciasto umieszczamy w 8 foremkach wyłożonych papilotkami.

Polewa: którą można sobie darować...
W miseczce łączymy cukier trzcinowy, mąkę kokosową i filiżankę wrzątku, łączymy dokładnie i polewamy tą miksturą babeczki.

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180oC przez 25-30 minut. Po przestygnięciu posypać cukrem pudrem. Podawać ciepłe.

Smacznego :)

09 grudnia 2008

Gyros w chlebku pita

A teraz czas na przepis na domowego gyrosa... Banalnie prosty i super smaczny :D

Składniki:
kilka liści sałaty
ogórek
pomidor
cebula
papryka
pieczarki
oliwki
(warzywa w dowolnej kombinacji i ilości, ale tak żeby nam się w bułce zmieściło :)
pierś z kurczaka
przyprawa do gyrosa
i oczywiście świeżo upieczone chlebki pita :D

Sos:
ketchup
majonez

Pierś z kurczaka kroimy w drobną kosteczkę, dodajemy przyprawę do gyrosa i odstawiamy do lodówki, żeby się zamarynowało na jakieś 30 minut.
Po tym czasie smażymy kurczaka na niewielkiej ilości oleju.
Ketchup i majonez mieszamy w dowolnym stosunku, zależnie od tego jaki smak bardziej nam smakuje, ja wolę więcej ketchupu.
Bułeczkę pita nacinamy z brzegu tak aby powstała kieszonka. Środek bułki smarujemy sosem, wkładamy do środka liść sałaty, cebulę, pomidor, pieczarki, oliwki, ogórka i co jeszcze chcemy, na koniec dodajemy pierś z kurczaka i polewamy na wierzchu sosem.

Smacznego :)

Chlebek Pita

W sobotę zjadłam powiem szczerze chlebek pita po raz pierwszy w moim życiu... nie licząc tych sklepowych bezsmakowych sprasowanych placków... Wczoraj zobaczyłam u Arabeski przepis i wiedziałam, że nadszedł czas na zasmakowanie w tych pysznych bułeczkach własnej roboty :) Wczoraj rozpoczęłam w kuchni tydzień obiadów w postaci Domowych Fast Foodów...

Chyba przydał by się taki weekend wspólnego gotowania Domowego Fast Food co wy na to???

Bo domowy fast food jest dużo zdrowszy niż te Mc, KFC itd... Głównie dlatego, że kontrolujemy z czego jest zrobione i możemy wybrać zdrowe mięsko, bez tłuszczu, dodać dużo warzyw i zrobić z tego pełnowartościowy posiłek :D
No ale nie o tym miałam pisać :) Ale taka moja natura mnóstwo myśli w jednej sekundzie i jak to wszystko zapisać?? Chlebki wyszły pysznie puszyste w środku... niby powinny mieć kieszonkę, ale moje jej nie mają i takie kocham najbardziej, bo kieszonkę można zrobić samemu... A tej miękkości i puszystości nie zastąpi nic. Arabesce wyszło z tej porcji 6 chlebków ja zrobiłam 3 bo nie chciałam wersji mini... dzięki temu mam pity na tyle duże, że mogę swobodnie nadziać je mięskiem, warzywkami i zrobić mojemu Tomkowi gyrosa w bułeczce :)

Składniki na 3 chlebki pita:
225g mąki
0,5 łyżeczki soli
15g świeżych drożdży
140 ml ciepłej wody
2 łyżeczki oliwy z oliwek (ja dodałam oleju rzepakowego, bo jest równie zdrowy, a niektórzy twierdzą, że nawet zdrowszy)

Mąkę przesiewamy z solą, dodajemy oliwę, drożdże rozprowadzamy w wodzie z dodatkiem odrobiny mąki i cukru, gdy ruszą dodajemy je do mąki. Wyrabiamy ciasto ok 5 minut. Bardzo łatwo się wyrabia i jest to przyjemne więc można dłużej ;P
Po wyrobieniu odstawiamy ciasto na ok. 1 godzinę do wyrośnięcia.
Po tym czasie dzielimy ciasto na 3 równe części i formujemy okręgi o średnicy ok. 10cm i grubości ok 0,5-1cm układamy na blaszce, przykrywamy ręcznikiem i odstawiamy do wyrośnięcia na 30 minut.
W międzyczasie nagrzewamy piekarnik do 230oC i pieczemy chlebki przez 6 minut.

Pizza

Wczoraj w ostatniej chwili postanowiłam, że na obiad będzie PIZZA. Jako, że nie było czasu na robienie mojej tradycyjnej rodzinnej pizzy (pychota), zrobiłam coś podobnego do Pizzy z pizzerii... Powiem, że wyszła zaskakująco dobra :)

Składniki na ciasto:
3 szklanki mąki
0,5 łyżeczki soli
1 jajko
woda i olej w takich samych ilościach ok. 9-10 łyżek
1 opakowanie drożdży instant

Mąkę i sól przesiewamy do miseczki, dodajemy drożdże, jajko wodę i olej w takich ilościach, aby ciasto było dość sztywne. Wyrabiamy kilka minut. Odstawiamy do wyrośnięcia na jakieś 30 minut. Po wyrośnięciu ciasto robi się bardziej elastyczne i łatwo się je rozprowadza w blaszce.
Ja zastosowałam małą prostokątną blaszkę, bo lubię grube ciasto, ale można stosować większą blaszkę wówczas ciasto będzie cieńsze.

Sos:
ketchup
czosnek

Ketchup i czosnek przeciśnięty przez praskę lub z kosteczki smaku dokładnie mieszamy i smarujemy nim ciasto.

Składniki na farsz:
dowolne :)
Ja zastosowałam tradycyjnie:
szynkę w plastrach pokrojoną na paseczki
5 pieczarek posiekanych w paseczki
papryka też w paseczki
cebula pokrojona w okręgi
ser żółty

Wszystkie składniki układamy warstwami na cieście, na końcu posypujemy utartym serem.

Pizzę wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200oC i pieczemy przez 20-25 minut.

Podawać z ketchupem, papryką, pieprzem i moja tajna broń Maggi :P
Oraz według mojego ukochanego nieodłączną Colą...
Smacznego :)

04 grudnia 2008

Mamrurkowe muffinki

Muffinki marmurkowe... ciekawy wygląd, mięciutkie wnętrze, pyszne połączenie kakao i wanilii :) Przepis pochodzi z bloga Dorotus.

Składniki na 12 muffinek:
280 g mąki
1 łyżka proszku do pieczenia
szczypta soli
115 g cukru
2 średnie jajka
250 ml mleka
6 łyżek oleju słonecznikowego lub 85 g roztopionego i wystudzonego masła
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
2 łyżki kakao

Oddzielnie wymieszać mąkę, proszek do pieczenia, sól, cukier i oddzielnie jajka, mleko, olej i ekstrakt z wanilii. Połączyć składniki suche ze składnikami mokrymi iwymieszać tylko do połączenia składników. Ciasto podzielić na 2 części, do jednaj z nich dodać kakao i dokładnie wymieszać. Do formy na muffinki włożyć papilotki i uzupełniać je na zmianę łyżeczką ciemnego i jasnego ciasta. Piec około 20 minut w temperaturze 200oC.

Smacznego!

Podłużne bułeczki

Ostatnio bardzo miałam ochotę upiec bułeczki pszenne na kanapki dla mojego Tomka do pracy... Nie miałam dotychczas dobrych przygód z takimi wypiekami ponieważ zawsze wychodziły bardzo małe. Ale te bułeczki od razu przyciągnęły moją uwagę... No cóż są duże :) Przepis pochodzi z Bloga Izy, ale pierwotnie umieściła go na swym blogu Arabeska.
O bułeczkach tylko tyle, że są smaczne, puszyste, duże i jak dla mnie idealne :D

Składniki na 6 bułeczek:
1 szklanki + 2 łyżki cieplej wody
1 i 2/3 łyżeczki soli
1 łyżka cukru
1 i 2/3 łyżki oliwy z oliwek
450 g maki chlebowej lub pszenne
2 i 1/2 łyżeczki suszonych drożdży (8g)


Drożdże należy rozpuścić w 2 łyżkach cieplej wody. Następnie dodać je do reszty składników i wyrobić. Ciasto powinno być gładkie i elastyczne. Jeśli będzie klejące, to można podsypać trochę maki. Ciasto od razu podzielić na 6 równych części i zrobić kulki. Pozostawić na 20-30 minut nakryte folia. Po tym czasie każdą kulkę cienko rozwałkować i zwinąć jak roladę. Układać na blasze w dużych odstępach, ponieważ bułeczki dużo rosną. Należy je przykryć i zostawić na 45-90 minut. Przed pieczeniem ostrym nożem zrobić wzdłuż każdej nacięcie i lekko spryskać woda.
Piec 20 minut w 220oC.
Smacznego!

Pierniczki na choinkę


Pierniczki zrobiłam w weekend, jednak mam bardzo gorący okres na uczelni i bardzo mało czasu na pisanie czego innego niż praca inżynierska i prace na zaliczenia różnych przedmiotów, dlatego wykonywane w ostatnim czasie przepisy umieszczę dziś.

Przepis na pierniczki które mogą swobodnie ozdobić naszą choinkę podała na swoim blogu Bakerlady, choć można je również zjeść... Tak też postąpił mój Tomek... Więc zdjęcia zawierają jedynie te kilka pierniczków, których nie zdążył pochłonąć :) Ciasto można przygotować nawet kilka tygodni wcześniej i przechowywać je w lodówce, po upieczeniu i ozdobieniu pierniczki, również długo mogą poleżeć w szczelnym pudełeczku, tak aby nie zawilgotniały.

Składniki:
1 szklanka prawdziwego lub sztucznego miodu
1/2 szklanki cukru
100g kostki masła
1 opakowanie przyprawy do piernika
1 łyżka kakao
1 płaska łyżeczka sody
3-4 szklanki mąki pszennej

Miód zagotować z cukrem, przyprawą piernikową i masłem w garnku. Następnie odstawić na ok. 20 minut ab przestygło, dodać sodę i zamieszać. Następnie dodać tyle mąki aby ciasto było miękkie i trochę lepkie. Gdy robiliśmy ciasto z prawdziwym miodem można zawinąć je w folię i przechowywać w lodówce, gdy użyty został sztuczny miód należy od razu wykrajać pierniczki.
Ciasto najlepiej rozwałkować na papierze do pieczenia na grubość 3 mm i wykrawać foremkami różne kształty,
układać na blaszce do pieczenia i piec ok. 10 minut w 200oC. (Dziurki na tasiemki najlepiej zrobić nożem przed pieczeniem lub tuż po wyjęciu z piekarnika, gdy pierniczki są jeszcze miękkie.)
Następnie można ozdobić pierniczki lukrem :) Ja nie mam zbytniego doświadczenia więc najlepiej zobaczyć jak to się robi na stronie Bakrelady.


23 listopada 2008

Pierniczki

Pierniczki, zapach przypraw korzennych pięknie rozchodzący się po mieszkaniu, pyszna chrupiąca skórka i mięciutki środek, zabawa w dekorowanie :) A za oknem sypie śnieg, piękny biały puszysty... Chyba idą święta :D Przepis znajduje się na blogu Dorotus ja pomniejszyłam ilość o połowę, ponieważ nie mam aż tyle miejsca w brzuszku a nie jestem w stanie się im oprzeć :)

Składniki:
275g mąki
150g miodu
60g masła
50g cukru
1 jajko
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka kakao
1 opakowanie przyprawy do piernika

Masło roztopić i wystudzić. Pozostałe składniki umieścić w misce, miód rozpuścić jeśli nie jest płynny. Dodać masło i wyrobić wszystko na gładką, jednolitą masę. Można dosypać odrobinę mąki w trakcie wyrabiania aby ciasto nie kleiło się za mocno do rąk.
Stolnice posypać mąką i wałkować ciasto na grubość ok 3-5 mm im grubsze ciasto tym miększe będą pierniczki.
Ciasteczka wykrajamy foremkami i układamy na blaszcze wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec 7-10 minut w temperaturze 180oC.
Dowolnie udekorować lub po prostu zajadać :)

Smacznego!

22 listopada 2008

Pączki

Przepis znalazłam na Blogu Dorotus oraz Blogu Izabeli oba bardzo podobne zarówno w ilościach jak i składnikach. Ja zrobiłam bez spirytusu który zalecała na swoim blogu Dorotus ponieważ nie mam go w domu i nie chciało mi się po niego biec do sklepu. Pączki wyszły pyszne, tylko z nadziewaniem miałam trochę problemu... wina mojej szprycy, muszę sobię kupić taką działającą na zasadzie strzykawki, moja mama taką ma i bardzo sobie chwali, a ja ostatnio widziałam takie w sklepie. Oczywiście da się zauważyć, że u mnie pączuszki są polukrowane i posypane oczywiście orzeszkami a właściwie do migdałami bo kupiłam sobie ich wczoraj 750g :D Planowałam w ten weekend wziąć udział w weekendzie korzennym jednak nie znalazłam w żadnym ze sklepów foremek do ciasteczek a te które mam nie bardzo się nadają :( marzyły mi się takie w kształcie płatków śniegu a tu lipa :( Może jutro zrobię jakieś tradycyjne pierniczki ale niczego nie obiecuję, bo mój Miś stwierdził ostatnio, że za dużo piekę, a On nie nadąża z jedzeniem.

Składniki:
900g mąki
100g cukru
100g masła (roztopionego i wystudzonego)
2 jajka
50g świeżych drożdży
1 łyżeczka soli
310 ml mleka
150 ml wody

Ponadto:
olej do smażenia ok 1 litra
powidła do nadziewania
cukier puder lub lukier

Drożdże rozdrabniamy w miseczce dodajemy do nich 2 łyżki cukru i zalewamy częścią letniego mleka. Odstawiamy, aż zaczną rosnąć.
Na stolnicę przesiewamy mąkę z solą, w środku robimy dziurkę, wlewamy wyrośnięte drożdże, dodajemy cukier, jajka i wyrabiamy. Następnie stopniowo dodajemy masło i zagniatamy. Ciasto powinno być elastyczne, błyszczące i jednolite. Wkładamy ciasto do miski i przykrywamy ściereczkę lub folią odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.
Gdy ciasto wyrośnie wyjmujemy z miski, delikatnie odgazowujemy poprzez złożenie ciasta na pół. Dzielimy ciasto na dwie części. Jedną rozwałkowujemy na grubość ok 1 cm. Nie za cienko. I wykrajamy szklanką kółka, układamy je na wysypanym mąką blacie i przykrywamy ściereczką, pozostawiamy do wyrośnięcia na jakąś godzinę.
Podobnie postępujemy z drugą połową.
Gdy ciasto wyrośnie rozgrzewamy tłuszcz w garnku do ok 180oC. Należy sprawdzić wrzucając kawałek ciasta jeśli wypływa i dość szybko się rumieni olej jest gotowy.
Do garnka wrzucamy po ok. 3 pączuszki i smażymy po minucie z każdej strony, przed pierwszym przewróceniem można przykryć garnek pokrywką co wzmoże wyrastanie ciasta i spowoduje powstanie białego paseczka. Olej należy trzymać na małym ogniu, aby za bardzo się nie nagrzał.
Należy pierwszy pączek rozkroić i sprawdzić czy ciasto nie jest surowe w środku jeśli jest należy wydłużyć czas smażenia.
Pączki wyjmujemy na talerzyk wyłożony ręcznikiem papierowym. Gdy trochę przestygnie smarujemy lukrem i nadziewamy konfiturami umieszczonymi w szprycy z ostrą końcówką.

Smacznego :)

19 listopada 2008

Lamington

Czas na drugi wypróbowany dziś przepis... Lamington... na niektórych blogach przedstawiane jako domino... Jest to miękki biszkopt w czekoladowym lukrze posypany wiórkami kokosowymi, w moim przypadku zmielonymi orzeszkami i pokruszonymi biszkoptami, bo wiórki zużyłam do muffinek :) Dobre, słodkie i w dużych ilościach... Idealne dla rodzinki z dużą ilością małych łakomczuchów ;)

Składniki na biszkopt:
7 dużych jajek
250g drobnego cukru
250g mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Składniki na polewę:
750g cukru pudru
90g kakao
70g margaryny
1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
220 ml gorącej wody

250g wiórków kokosowych, zmielonych orzechów lub pokruszonych ciastek do obtoczenia.

Ciasto:
Do miski wbić jaja i wsypać cukier, miskę umieścić na garnku z wrzącą wodą i ubijać masę mikserem aż zrobi się ciepła, ale nie gorąca nie wolno dopuścić do ścięcia się jajek. Następnie zdejmujemy miskę z garnka i ubijamy na średnich obrotach aż masa ostygnie i zrobi się gęsta i puszysta. Do masy dodajemy w trzech porcjach mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia. Dokładnie połączyć składniki ciasta, w oryginalnym przepisie jest napisane aby robić to szpatułką, ja dalej ubijam mikserem ponieważ nie powoduje to zmiany struktury ciasta a jest szybsze. Z pierwszą porcją mąki dodajemy ekstrakt waniliowy.
Masę przelewamy do formy o wymiarach 20x30cm wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180oC. Pieczemy 25 minut na złoty kolor.
Studzić w formie 10 minut, następnie wyjąć na kratkę, odkleić papier i całkowicie wystudzić.

Lukier:
Do garnka wsypać cukier i kakao, dodać wodę i masło i podgrzewać na niewielkim ogniu. Wymieszać na gładką masę, im rzadszy będzie lukier tym łatwiej będzie on wsiąkał w ciasto.
Wystudzone ciasto kroimy na 5 pasków a każdy z nich kroimy na 7 równych części. Maczamy kawałki biszkoptów w garnuszku z lukrem za pomocą dwóch widelców, następnie obtaczamy je w wiórkach i odkładamy na folię aluminiową aż czekoladowy lukier ostygnie.

Smacznego :)

Coco au Miel

Dziś zabrałam się za pieczenie pełną parą... Aż mi składników zabrakło i mój luby musiał biec do sklepu :) Dzięki jednej z pamiętnikowych koleżanek odkryłam jakiś czas temu czekoladową stronę z fantastycznymi przepisami i dziś wypróbowałam dwa z nich...
Pierwszym są Coco au Miel czyli ciasteczka kokosowe w formie muffinek :) Ciasteczka są słodziutkie, mięciutkie z chrupiącą skórką i baaaaaardzo kokosowe :)

Składniki na 12 sztuk:
1 i 1/4 szklanki mleka
1 i 1/4 łyżeczki miodu
3 szklanki wiórków kokosowych (320g)
1/2 szklanki cukru (125g)
1/2 szklanki mąki (70g)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 duże jajka, dobrze roztrzepane

Mleko z miodem zagotowujemy i odstawiamy. W misce mieszamy wszystkie pozostałe składniki, na końcu dodajemy gorące mleko i dokładnie mieszamy. Do foremek na muffiny wkładamy papilotki i napełniamy je masą kokosową w 4/5.
Pieczemy w 200oC przez 25 minut. Po 10 minutach gdy zaczynają się rumienić można przykryć folią aluminiową aby zbytnio się nie przypiekły, robią się wówczas równo brązowe.

Smacznego :)

17 listopada 2008

Kugel ziemniaczany


Z okazji święta Kuchni Żydowskiej przeszukałam wiele stron i dowiedziałam się bardzo ciekawej rzeczy, że mój ukochany od dzieciństwa smak Kugla ma swoje korzenie w tej właśnie kuchni :) Co prawda moja mama zawsze robiła Kugla z boczkiem co kłóci się z zasadą koszerności...
Dowiedziałam się również, że kugel nie musi być jedynie z ziemniaczków, może być wykonany też z ryżu albo makaronu, ciekawe jak takie smakują... Trzeba będzie spróbować...
Dziś zrobiłam Kugla z cielęciną... Nie znalazłam, żadnych przeciwwskazań dla takiego połączenia, a więc oto przepis :)

Składniki:
1 i 1/2 kg ziemniaków
150g cebuli
3 jaja
50g macy (ja nie miałam więc zastosowałam po prostu mąkę 3 łyżki)
400g cielęciny bez kości
sól i pieprz do smaku

Ziemniaki i cebulę obieramy, myjemy i trzemy na tarce o małych oczkach. Mięso dokładnie myjemy i osuszamy, kroimy w drobną kosteczkę i podsmażamy na patelni przez kilka minut.
Do masy ziemniaczano-cebulowej dodajemy żółtka, mąkę (macę), sól i pieprz. Białka ubijamy i dodajemy do masy, delikatnie mieszamy.
Na końcu dodajemy mięsko, mieszamy i przelewamy całość do nasmarowanej olejem roślinnym blaszki.
Piec 1 godzinę w temperaturze 200oC.
(Wiem, że to nie zgodne z zasadami koszerności, ale uwielbiam Kugla popijać mlekiem, a najlepszy następnego dnia rano, pokrojony na cienkie plastry (ok 1 cm) i podsmażone na patelni, aż zrobi się z każdej strony chrupiąca skórka... mniam mniam palce lizać)

Smacznego :D

Kuchnia Żydowska


W związku z tygodniem Kuchni Żydowskiej postanowiłam przyjrzeć się troszkę bliżej jej zasadom... Kuchnia Żydowska pozostaje oryginalna dzięki temu, iż na jej całokształt bardzo duży wpływ ma religia. Zbiór przepisów dotyczących przygotowywania posiłków znajduje się w Talmudzie. Ustalają one podział zwierząt na czyste i nieczyste, oraz sposób przygotowania tych czystych. Do zwierząt koszernych zalicza się parzysto kopytne przeżuwacze czyli: cielęta, woły, sarny, jelenie, owce, kozy i bawoły. Z ptaków czystymi są wszystkie domowe: kury, gęsi, kaczki, indyki, gołębie, z dzikich: kuropatwy, przepiórki, bażanty. Czystymi rybami są te które posiadają łuski i płetwy oraz rozmnażających się poprzez składanie ikry, można przyrządzać karpie, pstrągi, śledzie i łososie. Kolejnym podziałem jest podział na potrawy mięsne i mleczne, których nie można spożywać łącznie. Po posiłku mięsnym należy odczekać 1-6 godzin, nim zjemy posiłek mleczny. Po posiłku mlecznym można zjeść mięsny pod warunkiem, że przepłucze się usta wodą i przegryzie chlebem. Choć po serach szczególnie białych zaleca się dłuższą przerwę. Kolejnym zakazem jest spożywanie krwi... Dlatego też obróbkę mięsa pozostawia się specjalistom. Do spożywania przeznacza się głównie przednią część zwierząt, tylne można spożywać po odpowiedniej obróbce.

16 listopada 2008

Ziemniaki zapiekane

Ziemniaczki zapiekane są dla mnie ulubioną wersją ziemniaczków :) Jak mam ochotę na dietetyczną wersję pozbywam się z przepisu oleju (mimo, że zawsze stosuję rzepakowy, czyli najzdrowszy) oraz soli...

Składniki:
ziemniaki
sól
pieprz
papryka
zioła prowansalskie

Ziemniaki, obieramy (lub tylko myjemy dokładnie pozostawiając skórkę) kroimy na ćwiartki i układamy na naoliwionej blaszce.
Ziemniaczki polewamy olejem i posypujemy przyprawami.
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180oC na 30 minut. Aby uzyskać chrupiącą skórkę, można na 5 minut przed końcem włączyć funkcję grilla w piekarniku, lub przenieść blaszkę na najwyższą półkę.

Smacznego :)

Kurczak w sosie z colą

Przepis w oryginale zamieszczony jest na blogu dodaj i wymieszaj :) Ja jednak nie była bym sobą gdybym go jakoś nie przerobiła, choćby w minimalny sposób :P Dodałam więc odrobinę ziółek i przypraw bez których nie wyobrażam sobie mojej kuchni i przyrządzanych w niej potraw.

Składniki:
1 podwójna pierś z kurczaka
1/3 szklanki coli
1/2 szklanki ketchupu
1 łyżeczka miodu
1 łyżeczka cukru
sól
pieprz
papryka
zioła prowansalskie

Pierś myjemy i kroimy na dwie części. Każdą połowę piersi delikatnie solimy i pieprzymy, następnie podsmażamy je z każdej strony na patelni, aby się lekko zarumieniły.
Zarumienione piersi przekładamy do naczynia żaroodpornego lub na blaszkę wysmarowaną oliwą.
W miseczce mieszamy ketchup, cukier, miód, colę, paprykę, zioła prowansalskie, tak aby wszystkie składniki się dobrze połączyły. Sosem zalewamy piersi i odstawiamy na parę minut, aby te mogły przesiąknąć smakiem sosu.
Kurczaka pieczemy 30 minut w 180oC.
Gdy pieczemy na blaszce dobrze jest ją przed wstawieniem do piekarnika przykryć folią aluminiową, albo włożyć kurczaka do rękawa do pieczenia i do niego wlać sos.

Placki ziemniaczane

To jeden z najprostszych pomysłów na obiad lub kolację... choć ja lubię je również, rano zimne na śniadanie (o ile coś zostanie :) Chyba każdy wie jak się robi takie placuszki... Mnie zapoznała z nimi moja ukochana Mama, choć Ona zawsze robi na oko i trudno jej wstrzelić się dobrze z solą :) Ja postanowiłam, że ustalę odpowiednie proporcje... przynajmniej dla siebie :)

Składniki na placuszki dla max 3 osób:
8 średniej wielkości ziemniaczków
4 średnie cebulki (mój ukochany lubi mocno cebulowe)
1 jajko
3 łyżki mąki
1 łyżka soli
1 łyżeczka pieprzu
olej

Ziemniaczki i cebulę obieramy, myjemy i trzemy na tarce z małymi oczkami lub w specjalnej maszynie. Najlepiej cebulę zetrzeć między tarciem ziemniaków (nie wiem czemu, ale moja Mama zawsze tak robi :). Do papki ziemniaczano-cebulowej dodajemy jajko, sól, pieprz i mąkę dokładnie mieszamy i odstawiamy na kilka minut. Mąki można dodać więcej lub mniej zależy od gustu, ja lubię jak ciasto jest troszkę gęstsze.
Sól najlepiej dostosować do swoich kubków smakowych, ja lubię słonawe placuszki, niemniej niektórzy wolą mniej lub bardziej słone. Najlepiej dodać więc mniej soli na początku i po usmażeniu pierwszej partii placków spróbować i ewentualnie dosolić.

Placki nakładamy na patelnię łyżką i smażymy na małym ogniu tak aby zarumieniły się z obu stron.

Można jeść same (tak jak ja) lub ze śmietaną (tak jak mój Tomek).
Smacznego :)

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails