Moja internetowa książka kucharska, dzięki niej zawsze i wszędzie mam dostęp do swoich ulubionych i sprawdzonych przepisów... nigdy nie zaleję ich kawą ani nie zniszczę.
Blog Kulinarny - rozwiązanie idealne!

22 listopada 2008

Pączki

Przepis znalazłam na Blogu Dorotus oraz Blogu Izabeli oba bardzo podobne zarówno w ilościach jak i składnikach. Ja zrobiłam bez spirytusu który zalecała na swoim blogu Dorotus ponieważ nie mam go w domu i nie chciało mi się po niego biec do sklepu. Pączki wyszły pyszne, tylko z nadziewaniem miałam trochę problemu... wina mojej szprycy, muszę sobię kupić taką działającą na zasadzie strzykawki, moja mama taką ma i bardzo sobie chwali, a ja ostatnio widziałam takie w sklepie. Oczywiście da się zauważyć, że u mnie pączuszki są polukrowane i posypane oczywiście orzeszkami a właściwie do migdałami bo kupiłam sobie ich wczoraj 750g :D Planowałam w ten weekend wziąć udział w weekendzie korzennym jednak nie znalazłam w żadnym ze sklepów foremek do ciasteczek a te które mam nie bardzo się nadają :( marzyły mi się takie w kształcie płatków śniegu a tu lipa :( Może jutro zrobię jakieś tradycyjne pierniczki ale niczego nie obiecuję, bo mój Miś stwierdził ostatnio, że za dużo piekę, a On nie nadąża z jedzeniem.

Składniki:
900g mąki
100g cukru
100g masła (roztopionego i wystudzonego)
2 jajka
50g świeżych drożdży
1 łyżeczka soli
310 ml mleka
150 ml wody

Ponadto:
olej do smażenia ok 1 litra
powidła do nadziewania
cukier puder lub lukier

Drożdże rozdrabniamy w miseczce dodajemy do nich 2 łyżki cukru i zalewamy częścią letniego mleka. Odstawiamy, aż zaczną rosnąć.
Na stolnicę przesiewamy mąkę z solą, w środku robimy dziurkę, wlewamy wyrośnięte drożdże, dodajemy cukier, jajka i wyrabiamy. Następnie stopniowo dodajemy masło i zagniatamy. Ciasto powinno być elastyczne, błyszczące i jednolite. Wkładamy ciasto do miski i przykrywamy ściereczkę lub folią odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.
Gdy ciasto wyrośnie wyjmujemy z miski, delikatnie odgazowujemy poprzez złożenie ciasta na pół. Dzielimy ciasto na dwie części. Jedną rozwałkowujemy na grubość ok 1 cm. Nie za cienko. I wykrajamy szklanką kółka, układamy je na wysypanym mąką blacie i przykrywamy ściereczką, pozostawiamy do wyrośnięcia na jakąś godzinę.
Podobnie postępujemy z drugą połową.
Gdy ciasto wyrośnie rozgrzewamy tłuszcz w garnku do ok 180oC. Należy sprawdzić wrzucając kawałek ciasta jeśli wypływa i dość szybko się rumieni olej jest gotowy.
Do garnka wrzucamy po ok. 3 pączuszki i smażymy po minucie z każdej strony, przed pierwszym przewróceniem można przykryć garnek pokrywką co wzmoże wyrastanie ciasta i spowoduje powstanie białego paseczka. Olej należy trzymać na małym ogniu, aby za bardzo się nie nagrzał.
Należy pierwszy pączek rozkroić i sprawdzić czy ciasto nie jest surowe w środku jeśli jest należy wydłużyć czas smażenia.
Pączki wyjmujemy na talerzyk wyłożony ręcznikiem papierowym. Gdy trochę przestygnie smarujemy lukrem i nadziewamy konfiturami umieszczonymi w szprycy z ostrą końcówką.

Smacznego :)

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

mam pytanko, jakich konfitur uzylas bo wygladaja bosko, tak samo jak cale paczki :)

majana pisze...

Prześliczne są te pączki! Slinka mi cieknie na ich widok . Ja jem pączki tylko jednego dnia w roku - w tłusty czwartek, ale popatrzeć sobie mogę. Konfiturka wygląda zachęcająco, sliczne!

majana pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Aneczka pisze...

Do środeczka wsadziłam ulubiony dżem wiśniowy, który jest dziełem mojej przyszłej Teściowej :) Jest przepyszny i tak idealnie pasuje do pączków... Zresztą do wszystkiego pasuje idealnie, nawet śledzia z nim mogła bym zjeść :P

Barbara pisze...

no wlasnie, wyglada bomba ten dzem :)

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails