Moja internetowa książka kucharska, dzięki niej zawsze i wszędzie mam dostęp do swoich ulubionych i sprawdzonych przepisów... nigdy nie zaleję ich kawą ani nie zniszczę.
Blog Kulinarny - rozwiązanie idealne!

18 kwietnia 2009

Calzone

Dziś nie miałam zbytniego pomysłu co zrobić na obiad, ale z pomocą jak zwykle przyszedł mi nieoceniony durszlak :) No i oczywiście autorka przepisu Dotorus :) Calzone, mi osobiście kojarzy się z pizzą zawiniętą w pierożek :) Ciasto jest bardzo dobre i ma super chrupiącą skórkę.

Składniki na 4 calzone:
450 g mąki pszennej chlebowej

1 łyżeczka soli

2 łyżeczki drożdży suchych (8 g) lub 16 g świeżych

2 łyżki oliwy z oliwek

250 ml ciepłego mleka
1 jajko roztrzepane do posmarowania ciasta

Nadzienie:
4 łyżki oliwy z oliwek
lub oleju
4 czerwone cebule posiekane drobno

1 pojedyncza pierś z kurczaka pokrojona w kosteczkę
2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę

220 g pieczarek pokrojonych w plasterki

220 g czarnych oliwek pokrojonych w plasterki ja dodałam też trochę zielonych

2 - 4 łyżki posiekanego oregano (zamiast użyłam bazylii)

sól, papryka i pieprz do smaku
220 g sera żółtego startego na tarce

Na patelni rozgrzać olej i podsmażyć cebulę z czosnkiem. Następnie dodajemy pieczarki i jeszcze przez chwilę smażymy. Na koniec dodajemy kurczaka i jeszcze chwilę dusimy, aż kurczak się zetnie na koniec patelnię zdejmujemy z palnika i dodajemy przyprawy i oliwki. Odstawiamy do ostygnięcia.

Mąkę przesiać do miski, dodać sól, drożdże suszone (lub zaczyn drożdżowy) mleko, olej i wszystko razem zmiksować, na gładkie elastyczne ciasto. Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 1,5 godziny.
Po tym czasie ciasto wyjmujemy z miski i jeszcze raz wyrabiamy, dzielimy na 4 części. Każdą z nich wałkujemy na cienkie placki i na środku jednej połowy każdego z nich układamy 1/4 nadzienia i przykrywamy drugą połową dokładnie sklejając boki i formując pieroga.
Ciasto nakłuwamy z wierzchu widelcem
smarujemy roztrzepanym jajkiem, wstawiamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia do piekarnika i pieczemy przez 25 minut w 200oC, aż się mocno zarumieni :)
Smacznego :)

4 komentarze:

majana pisze...

Wygląda fantastycznie! Kusiło mnie juz u Dorotuś, a teraz Ty mnie kusisz. Musi być pycha!:)

Nette7 pisze...

Mmm.. Uwielbiam calzone, a Twoje ma taką apetyczną, błyszczącą skórkę!

Anulka pisze...

Majanko oj jest pyszne jest. Jeśli z domownikami lubicie pizzę, to to jest idealna alternatywna, aby zrobić ją w niesamowitej formie :)
Nette ta błyszcząca skórka to dzięki jajeczku rozsmarowanemu na wierzchu :)

Konsti pisze...

Przepyszna wloska klasyka! Wyobrazam sobie, ze zniknela blyskawicznie ze stolu:) Pozdrawiam.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails