Moja internetowa książka kucharska, dzięki niej zawsze i wszędzie mam dostęp do swoich ulubionych i sprawdzonych przepisów... nigdy nie zaleję ich kawą ani nie zniszczę.
Blog Kulinarny - rozwiązanie idealne!

28 listopada 2009

Andrzejkowe wróżby Pączuszkowe

To kolejny przepis z jeszcze ciepłych :) Pączki w 5 minut... wydawało mi się bardzo kuszące :) Choć wiedziałam, że smak ni jak nie będzie taki jak tradycyjnych pączków. Jednak nie jest źle :) Jedyne co bym zmieniła to dodanie cukru do ciasta, bo samo posypanie cukrem pudrem jak dla mnie nie wystarcza :)
A co do wróżb, to chyba wyszły mi dość kulinarnie, spośród dziwnych kształtów wyłowiłam: foczkę na pierwszym zdjęciu, kurczaka (w sensie takiego co w sklepie sprzedają łyse, bez głowy), kraba, gruszkę. Podejrzewam, że to wszystko przez moje zamiłowanie do gotowania, gdyby nie to pewnie widziała bym coś innego.

Składniki:
1,5 szklanki mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 serki homogenizowane (dałam danio waniliowe)
3 jajka
olej do smażenia
cukier puder do posypania
i ja następnym razem dodam 2-3 łyżki cukru pudru

Mąkę, proszek do pieczenia, serki, jajka i cukier miksujemy na gładkie ciasto. Będzie dość rzadkie. Olej rozgrzewamy i za pomocą łyżki wrzucamy ciasto na gorący olej, i smażymy przez chwilę z obu stron żeby się zarumieniło. Olej tak jak przy pączkach nie może być za gorący, bo ciasto musi się dobrze upiec. Wykładamy na papierowe ręczniki i odsączamy z oleju. Następnie posypujemy cukrem pudrem i można zajadać :)

Smacznego :)

Placuszki z jajek

Dziś rano zobaczyłam ten przepis w jeszcze ciepłe, i postanowiłam, że takie kotleciki zagoszczą dziś na moim stole w porze obiadu. Jednak mnie wyszły bardziej jak placuszki, bo kotlety to formuje się ręcznie a nie nakłada się na patelnię łyżką...

Składniki na ok. 12 placuszków:
6 jajek ugotowanych na twardo
4 łyżki mąki
1 łyżka mąki ziemniaczanej
4 łyżki musztardy
1 cebula drobno posiekana
sól i pieprz
koperek dużo koperku

Jajka na twardo siekamy, cebulkę trzeba zeszklić i dodać do jajek. Dodajemy musztardę, surowe jajka, mąki i przyprawy, koperek i wszystko dokładnie mieszamy. Rozgrzewamy patelnię z odrobiną oleju i układamy na niej placuszki wielkości łyżki i smażymy aż będą rumiane z obu stron.
Podawać ciepłe np. z ziemniaczkami i susówką coleslaw :)
Smacznego :)

25 listopada 2009

Aniołki z masy solnej ciąg dalszy :)

Powiedziałam, że jak zrobię jakieś ładniejsze od tych wczorajszych to pokażę...
Wczoraj wieczorem je ulepiłam a dziś już 3 pomalowałam :) Wszystkie zostaną podarowane moim koleżankom, mam nadzieję, że im się spodobają :) Pozostałe Aniołki pomaluję i zostawię sobie, bo będą ładną ozdobą choinki. Z pewnością kilka zabiorę do rodziców mojego T. żeby i tamtejszą choinkę ładnie ozdobiły :)

Poznajcie zatem "moje" dziewczynki :)

NatalkaEwelinkaI KasiaMam nadzieję, że wszystkim Imienniczkom Aniołki się spodobają :)

24 listopada 2009

Aniołki z masy solnej

Dziś ulepiłam pierwsze w moim życiu aniołki z masy solnej i chciałam Wam je przedstawić :)
Może nie są to jakieś wyjątkowe cuda, ale mam nadzieję, że z czasem będą się stawać ładniejsze :)

21 listopada 2009

Bagietki

Już jakiś czas temu znalazłam na blogu Kass wspaniały przepis na bagietki, jednak dopiero dziś postanowiłam z niego skorzystać i bardzo się z tego cieszę :D Bułeczki są a raczej były chrupiące z zewnątrz, mięciutkie w środeczku i takie pyszne ze świeżym masełkiem... zniknęły w 20 minut to chyba najlepsza rekomendacja :D

Składniki na 2 bagietki:
4 szklanki mąki

1 opakowanie suszonych drożdży

1 szklanka mleka

1 szklanka ciepłej wody

2 łyżeczki masła

2 łyżeczki cukru

2 łyżeczki soli


Mleko gotujemy rozpuszczamy w nim masło i cukier, dodajemy do niego wodę i odstawiamy na jakieś 1o minut żeby wszystko trochę przestygło. Dodajemy drożdże i mieszamy, żeby się rozpuściły. Następnie dodajemy sól i mąkę i wyrabiamy ciasto. Będzie mięciutkie i trochę lepiące się do rąk. Przekładamy je do miski wysmarowanej olejem, przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.
Po tym czasie delikatnie przekładamy ciasto na blat wysypany mąką, dzielimy ciasto na dwie części i formujemy dwa wałki. Układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i czekamy ok. 30 minut aż się ponownie napuszą. W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 260oC (u mnie maksymalna temperatura to 250oC ale też mogło być :D). Przed pieczeniem włożyłam do piekarnika naczynie z wodą, aby trochę naparowało. Po 10 minutach pieczenia obniżamy temperaturę do 200oC i pieczemy jeszcze ok. 5 minut, aż bułeczki będą ładnie rumiane i po opukaniu będą wydawać odgłos jakby były puste w środku.

Smacznego :)

Tort orzechowo-czekoladowy

Dodaję obiecany przepis na tort, całe szczęście solenizantka była zachwycona, goście też, tort zniknął o oka mgnieniu :) Zdjęcia z przekroju nie są z torcika oryginalnego tylko takiego przygotowanego dla mojego T. żeby też mógł spróbować, bo niestety nie mógł być obecny na urodzinach :)

Składniki na ciasto:
250 g czekolady gorzkiej
6 jajek
100 g masła
140 g cukru
100 g mielonych orzechów
20 g otrębów owsianych
2 łyżki alkoholu (ja dałam whiskey)
2 łyżki mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Orzechy i czekoladę zmieliłam w robocie kuchennym. Masło ucieramy z cukrem i żółtkami, dodajemy orzechy z czekoladą, otręby, alkohol, mąkę i proszek do pieczenia i dokładnie łączymy. Z białek ubijamy pianę, którą delikatnie łączymy z pozostałymi składnikami.
Okrągłą foremkę smarujemy masłem, spód wykładamy papierem do pieczenia, który też smarujemy masłem i całość posypujemy bułką tartą. Do tak przygotowanej foremki wlewamy ciasto i pieczemy je ok. 40 minut w 180oC.

Ciasto studzimy w piekarniku. Z wystudzonego ciasta wykrawamy środek pozostawiając 3 cm brzegi i 1 cm spód. Wydrążone ciasto rozdrabniamy w miseczce.

Składniki na krem:
750 ml śmietany kremówki
120 g stopionej białej czekolady
60 g startej czekolady gorzkiej
1 cukier waniliowy
1 łyżeczka żelatyny

Żelatynę zalewamy odrobiną zimnej wody i po napęcznieniu podgrzewamy aż się rozpuści. Śmietanę ubijamy na sztywno, dodajemy do niej stopioną białą czekoladę wystudzoną do temperatury pokojowej i dokładnie łączymy (ja nie miałam z tym najmniejszego problemu), następnie dodajemy startą gorzką czekoladę, cukier waniliowy i pokruszone ciasto, dokładnie mieszamy. Na koniec dodajemy przestudzoną żelatynę. Tę masę wylewamy na ciasto umieszczone w foremce do pieczenia i wstawiamy do lodówki żeby stężało.

Składniki na dekoracje:
śnieżka
200 ml mleka
tarta czekolada

Śnieżkę przygotowujemy zgodnie z przepisem i dekorujemy nią ciasto :) Posypujemy je tartą czekoladą i można jeść :) Dekorować najlepiej w dniu w którym ciasto trafia na stół, a piec można spokojnie dzień wcześniej :)

Smacznego :D

20 listopada 2009

Mój pierwszy Tort

Otóż przyszedł czas na mój pierwszy tort w życiu :) Oczywiście nie dostany tylko zrobiony własnoręcznie :) Przepis jak dla mnie idealny znalazłam u Edysi :)
Mam nadzieję, że nie jest tak straszny, bo bardzo się starałam, nawet sama napisałam Sto Lat z czekolady :D Pozostała dekoracja na podobieństwo tortów szwarcwaldzkich.
Pozwolicie, że przepis wstawię później, a teraz tylko zdjęcia...

19 listopada 2009

Święto Misia

25 listopada Wszystkie Misie mają swoje Święto :)
Dziś się właśnie o nim dowiedziałam i z chęcią się do niego przyłączam mimo, że jestem już dużą dziewczynką, to Misi w domu nigdy dość. Bo kto nas przytuli gdy nikogo nie ma, a za oknem burza albo ciemna noc i wybija właśnie 00:00 czyli godzina duchów... No właśnie nikt jak tylko nasz kochany Miś, dlatego Misie kochać trzeba.

Z okazji Święta Misi Zespół Bajkopisarek organizuje Konkurs jeden dla dzieci dużych, a drugi dla tych małych :) Serdecznie zapraszam w Ich Imieniu do wspólnej zabawy i świętowania dnia tych naszych małych przyjaciół :)

Plecionka drożdżowa z serem

W ostatnim tygodniu zobaczyłam wspaniały przepis u Arabeski na plecionkę, w pierwszym odruchu zrobiłam taką samą z orzechami i konfiturą morelową (niebo w gębie) jednak nie zdążyłam zrobić ani jednego zdjęcia, bo ciasto zniknęło w mgnieniu oka. Dwa dni później zrobiłam to samo ciasto, ale z twarogiem i efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania, ciasto było przepyszne, wilgotne z słodziutkim białym serem...

Składniki na 2 plecionki:
2 i 1/2 szklanki mąki
1/2 kostki masła
1/2 łyżeczki soli
1 opakowanie suszonych drożdży
1/4 szklanki cukru
1/2 szklanki mleka
2 jajka

Masło rozpuszczamy i studzimy. W ciepłym mleku rozpuszczamy drożdże z dodatkiem łyżeczki cukru i mąki (odstawiamy na chwilę aż drożdże się rozpuszczą i ruszą).
Do miski przesiewamy mąkę, dodajemy cukier, jajka, sól, drożdże i wyrabiamy ciasto, na koniec dodajemy masło i wyrabiamy. Ciasto będzie klejące posypujemy je mąką i wstawiamy do lodówki minimum na 2 godziny a najlepiej na całą noc.
Za pierwszym razem moje ciasto stało w lodówce dwa dni, ponieważ z powodu ciężkiego upadku na Hubertusie nie byłam w stanie już tego samego dnia zrobić ciasta. Ciasto więc tylko odgazowałam i zrobiłam resztę następnego dnia, nie urosło już jednak tak bardzo po tym zabiegu i martwiłam się czy wszystko z nim OK, ale nie było się czym martwić, ciasto było przyjemnie kremowe :))
Drugim razem robiłam wersję ekspresową i trzymałam ciasto w lodówce tylko 2 godziny to pozwoliło mu na to aby stało się ściślejsze :)

Następnego dnia

Składniki na masę:
250g twarogu półtłustego
1 żółtko
1/2 szklanki cukru pudru lub drobnego do wypieków
1/2 cukru waniliowego

Twarogu nie mieliłam, wrzuciłam wszystko do miski i ucierałam mikserem aż uzyskałam gładką masę.

Ciasto dzielimy na dwie części i każdą z nich wałkujemy na kształt prostokąta, ciasto powinno być dość cienkie ok. 0,5cm może mniej. Na wierzchu rozsmarowujemy 1/2 masy twarogowej pozostawiając po 1,5-2 cm brzegów nie posmarowanych. Rolujemy wzdłuż dłuższego brzegu ciasto w roladę, sklejamy brzegi, rozcinamy przez środek pozostając ok. 3 cm nierozciętego ciasta na jednym końcu. Następnie skręcamy ze sobą dwa powstałe fragmenty ciasta (można zobaczyć o co chodzi tu) i układamy na blaszce do wyrośnięcia na godzinę lub do podwojenia objętości.
Pieczemy przez 20-30 minut w 180oC. Ja po ok. 7-10 minutach przykrywałam ciasto aby nie przypiekło się zbytnio od góry.

Smacznego :)

18 listopada 2009

W nowej szacie

Od dziś blog prezentuje się w nowej szacie :)
Limonka... uwielbiam, kojarzy mi się z moim ulubionym alkoholem Tequilą :) Choć nie można jej pod żadnym pozorem mieszać z innym alkoholem... o czym przekonałam się już nie raz ;P

Pozostało mi jeszcze uzupełnić moje ulubione blogi, ale to nastąpi w najbliższym czasie, obecnie nie mam na to czasu.

Mam nadzieję, że nowa szata i kolorystyka przypadną wam do gustu :D

13 listopada 2009

Pieczona karkówka

Dziś na obiad zrobiłam pieczoną karkówkę... Co prawda, że to karkówka przekonałam się, aż wstyd przyznać, dopiero po upieczeniu :P Mięsko bowiem przesyła nam najczęściej mama mojego T. a ja jestem kiepska w rozpoznawaniu która to część ciała zwierzaka, bo jeszcze nigdy takowego od środka nie widziałam i mam nadzieję, że zobaczyć nie będę musiała, a przynajmniej tak długo jak będzie w całym kawałku...

Składniki:
1,5 kg surowej karkówki
olej sezamowy ok 2-3 łyżek
2 kostki przyprawowe czosnkowe
1 łyżka soli
1 łyżka papryki słodkiej
1 łyżka pieprzu grubo-mielonego
1 łyżka ciemnego sosu sojowego
1 łyżka ziół prowansalskich
1 łyżka tymianku
1 łyżka oregano
1 łyżka rozmarynu

Mięsko opłukać i wysuszyć, wszystkie przyprawy połączyć ze sobą w miseczce lub pojemniku z pokrywką, wymieszać widelcem (powinno wyjść ok. 1/2 filiżanki albo nieco więcej gęstej pasty). Przyprawami nacieramy mięsko i odkładamy na 2-3 godziny do lodówki w szczelnie zamkniętym pojemniczku lub przykrytej misce.
Po tym czasie nagrzewamy piekarnik do 200oC. Mięsko przekładamy do rękawa do pieczenia, podlewamy tym co pozostało w misce i szczelnie zawiązujemy worek, układamy go w naczyniu do zapiekania i pieczemy ok. 3-3,5 godziny.
Podajemy np. z makaronem, polewając sosem z pieczenia... podobno pycha :)
Smacznego :)
P.S. Jutro w stajni mam Hubertusa, trzymajcie kciuki, żebym nie spadła z konia :)

11 listopada 2009

Dim Sum

Dim Sum to bardzo popularna Chinach przekąska, u nas domu spełniła się dziś bardzo dobrze w roli obiadu :) To bardzo fajne pierożki robione na parze, idealnie pasują do sosu słodko-ostrego...
Mnie smakowały wyjątkowo dobrze, bo po raz pierwszy przy gotowaniu (a właściwie wałkowaniu ciasta) pomagał mi mój ukochany...

Składniki dla 3 osób:
Ciasto:
300g mąki
100ml wrzącej wody
3 łyżki zimnej wody
1 łyżka oleju

Przesiewamy do miski mąkę i mieszamy ją widelcem z wrzątkiem, następnie z zimną wodą i olejem. Wyrabiamy gładkie ciasto, co może potrwać u mnie zajęło to ok. 7-10 minut.
Z ciasta formujemy wałek i kroimy go na 32 jednakowej wielkości plastry. Każdy plaster wałkujemy na kształt krążka, bardzo cienko (jak na pierogi).Nadzienie (podaję jak w oryginale jednak musiałam trochę dorobić):
150g mielonej wieprzowiny
6 łyżek (0,5 słoiczka) posiekanych pędów bambusa
1 łyżka jasnego sosu sojowego
1 łyżka wytrawnej sherry (dałam mojej wiśnióweczki)
1 łyżka cukru trzcinowego
1 łyżeczka oleju sezamowego
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 łyżka szczypiorku posiekanego

Do miseczki wkładamy wszystkie składniki i dokładnie mieszamy.

Po środku każdego krążka z ciasta układamy ok. 1 łyżeczki nadzienia (u mnie czubatej),
zlepiamy brzegi tworząc sakiewkę.Do garnuszka do gotowania na parze wkładamy wilgotną ściereczkę, rozkładamy na niej dim sum tak aby się nie posklejały i gotujemy na parze przez 5-10 minut (ja gotowałam 10).Dodatkowo do podania:
sałata lodowa
szczypiorek
papryczka chilli pokrojona w pierścienie (nie miałam więc zastąpiłam zwykłą czerwona papryką)
sos słodko-ostry

Na talerzach rozkładamy liście sałaty, wykładamy na nie dim sum i dekorujemy szczypiorkiem i papryczkami. Polać sosem słodko-ostrym i zajadać :)

Smacznego:)

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails