Moja internetowa książka kucharska, dzięki niej zawsze i wszędzie mam dostęp do swoich ulubionych i sprawdzonych przepisów... nigdy nie zaleję ich kawą ani nie zniszczę.
Blog Kulinarny - rozwiązanie idealne!

21 listopada 2009

Bagietki

Już jakiś czas temu znalazłam na blogu Kass wspaniały przepis na bagietki, jednak dopiero dziś postanowiłam z niego skorzystać i bardzo się z tego cieszę :D Bułeczki są a raczej były chrupiące z zewnątrz, mięciutkie w środeczku i takie pyszne ze świeżym masełkiem... zniknęły w 20 minut to chyba najlepsza rekomendacja :D

Składniki na 2 bagietki:
4 szklanki mąki

1 opakowanie suszonych drożdży

1 szklanka mleka

1 szklanka ciepłej wody

2 łyżeczki masła

2 łyżeczki cukru

2 łyżeczki soli


Mleko gotujemy rozpuszczamy w nim masło i cukier, dodajemy do niego wodę i odstawiamy na jakieś 1o minut żeby wszystko trochę przestygło. Dodajemy drożdże i mieszamy, żeby się rozpuściły. Następnie dodajemy sól i mąkę i wyrabiamy ciasto. Będzie mięciutkie i trochę lepiące się do rąk. Przekładamy je do miski wysmarowanej olejem, przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.
Po tym czasie delikatnie przekładamy ciasto na blat wysypany mąką, dzielimy ciasto na dwie części i formujemy dwa wałki. Układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i czekamy ok. 30 minut aż się ponownie napuszą. W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 260oC (u mnie maksymalna temperatura to 250oC ale też mogło być :D). Przed pieczeniem włożyłam do piekarnika naczynie z wodą, aby trochę naparowało. Po 10 minutach pieczenia obniżamy temperaturę do 200oC i pieczemy jeszcze ok. 5 minut, aż bułeczki będą ładnie rumiane i po opukaniu będą wydawać odgłos jakby były puste w środku.

Smacznego :)

5 komentarzy:

asieja pisze...

rzeczywiście zachęcająca rekomendacja :-)

a mnie i tak najbardziej przekonuje chrupiąca skórka

reve82 pisze...

u mnie dzisiaj również bagietki, choć jeszcze nie na blogu...a te Twoje wyglądają naprawdę przepysznie.

Ania pisze...

Wyglądają bardzo smacznie!

Anulka pisze...

Kochane bo naprawdę były pyszne, kiedyś bałam się piec bagietki, ale teraz będą stałym gościem w mojej kuchni :D

Anonimowy pisze...

Starszy syn poszedł do kolegi, żona na wigilię w pracy a ja wraz z moim 4,5 letnim Maciusiem zaczęliśmy kuchenne rewolucje:) Zabraliśmy się za bagietki i było z tym dużo zabawy, szczególnie gdy ciasto lepiło się do dłoni... Potem było lepienie różnych kształtów niekoniecznie "bagietkopodobnych" i pieczenie. Z lekkim niepokojem przyglądałem się naszym tworom przez szybę piekarnika, ale gdy było już po wszystkim, chłopcy (no i ja) zajadaliśmy się pysznymi "bagietkami". Dziękuję za przepis;)

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails